Wszyscy z niepokojem słuchamy i oglądamy wiadomości o postępującym zagrożeniu, jakim jest Pandemia CORONAVIRUSA.

Dla ludzi związanych ze sportem, w tym nas, jest to również istotny problem. Świadczymy usługę, która nie jest pierwszą potrzebą człowieka. Cały świat spotu zamarł. W pierwszej kolejności odwoływane są duże imprezy sportowe, zgrupowania zagraniczne czy wyścigi kolarskie. Nie ma jasnego komunikatu co z Olimpiadą. Sponsorzy nie będą reklamowani na wyścigach, kolarze nie dorobią do swoich pensji. Jest to niewątpliwie trudna i niespotykana wcześniej sytuacja.

Z drugiej strony nikt nie wie, jak długo taki stan rzeczy się utrzyma. Powstaje wiec pytanie: trenować czy nie trenować? Jeśli trenować to jak? Właśnie na tym chciałem się skupić w tym wpisie, bo teorii spisowych w związku z COVID-19 nie jestem w stanie nawet wyliczyć.

Po pierwsze bez paniki

Jeśli jesteś zdrowy to trenuj, ale rób to z mniejszą intensywnością i objętością. Osoby, które nie ćwiczą regularnie mają słabą odporność. Niestety słaba odporność pojawia się w tym samym czasie kiedy forma. Nasze treningi odbywają się wtedy na najwyższych obrotach i organizm jest osłabiony (mimo, że w formie). Dlatego wykorzystaj ten czas na trenowanie środkowych zakresów intensywności. Jeśli masz zaległości w treningach objętościowych po zimie to śmiało! Objętości w kolarstwie nigdy za wiele.

Złoty środek

Treningi i zadania układaj tak, by ćwiczyć pomiędzy 60-90% FTP jeśli chcesz mocniej to tylko na bardzo krótkich odcinkach. Takie podejście sprawi, że będziesz w gotowości do podjęcia mocniejszych bodźców, jeśli będzie wiadomo, kiedy ruszy sezon. Z drugiej strony, jeśli masz już dobrą bazę to jeszcze bardziej poprawisz zdolności do regeneracji i adaptację to umiarkowanego obciążenia. Możesz pracować nad siłą statyczną, wytrzymałością siłową, kadencją czy wytrzymałością szybkościową. Całkiem sporo możliwości. Unikałbym na pewno długich powtórzeń na FTP, minutowych i dłuższych odcinków V02Max i pracowania nad pojemnością tlenową – AC. To są środki treningowe, którymi dochodzimy do formy… a ona musi jeszcze jakiś czas poczekać. Oby nie za długo.

Solo

Treningi samemu są najlepszym rozwiązaniem, ew. w dwie trzy (zdrowe) osoby. Zdecydowanie odradzam tzw: „ustawek”, gdzie liczebność grupy jest podobna jak na wyścigach a wentylacja minutowa płuc nawet wyższa. Jadąc samemu łatwiej jest kontrolować intensywność i zrobić swoje zadania, a nie wykonywać treningu kolegów. Oni zawsze naciągają…

Kiedy na spokojnym treningu wytrzymałościowym tętno wchodzi pod 190…..

Sama prawda.

😂

Opublikowany przez Nosacze Kolarskości Wtorek, 4 lutego 2020

Bezpieczeństwo

Nie trzeba tłumaczyć, że w optymalnych warunkach jazda na rowerze po drogach publicznych jest bardzo niebezpieczna. Myśle, że nikt dzisiaj nie chciałby trafić do szpitala w wyniku potrącenia przez samochód. Więc, jeśli masz taką możliwość to korzystaj ze ścieżek rowerowych lub bocznych dróg. Będąc w lesie nie rób slalomu na pełnej prędkości pomiędzy drzewami, bo….szpital. Na szosie bądź widoczny i odpowiednio ubrany. Odpowiednio do temperatury. Wczesną wiosną, żaden szanujący się kolarz nie jeździ na krótko. Pajacowanie najlepiej zostawić klaunom, a samemu lepiej ubrać kilka cienkich warstw i długie spodnie. Mięśnie wychłodzone to mięśnie podatne na kontuzje i bardzo nieefektywne. Jeśli warunki pogodowe są niesprzyjające lepiej wykonać efektywny trening w domu, na trenażerze.

Jeśli siedzisz w domu

Mam kilku podopiecznych, którzy muszą spędzić 14 dni w domu. Tu sprawa wygląda już nieco gorzej… ale jeśli masz plan to sobie poradzisz. Codzienna rutyna treningowa, wykonywanie różnych zadań oraz treningów uzupełniających może Cię uratować. Nie tylko wpłynie dobrze na poziom wytrenowania, ale także będzie leczyć Twoją psychę. Musisz dać drugą szansę trenażerowi, ale zrób to tak, że jak ruszy sezon to będziesz gotowy powalczyć w realu. Chyba, że już jest za późno… to wykorzystaj tę szczytową moc do wyścigów na Zwifcie.

Zobaczcie, że nawet wielki Alejandro potrafi ćwiczyć domu…

🚀🇪🇸🏡 Alejandro Valverde os manda a tod@s sus ánimos desde Murcia y os cuenta cuáles están siendo sus rutinas de…

Opublikowany przez Movistar Team Środa, 18 marca 2020

Nadrabiaj zaległości

Nadmiar wolnego nie powinien być problemem. Jest zawsze tyle rzeczy, na które w normalnych warunkach nie masz czasu. Nie mówię o zawodowcach, u nich czas po treningu płynie 3 razy wolniej i poza jazdą na rowerze cieżko im znaleźć na cokolwiek 5 minut… 😉

Ty przypomnij sobie jak fajnie jest ćwiczyć CORE – codziennie i nie odczuwać bólu pleców. Jak dobrze na mięśnie działa rolowanie i rozciąganie w zwiększonej dawce. Do większości ćwiczeń wystarczy Ci własne ciało… no może jeszcze parę małych rzeczy. Możesz je kupić przez Internet.  To, że siłownia zamknięta nie powinno być przeszkodą. Przeciwnie! Włącz YouTube i się zainspiruj. Masz na to czas!

Nikt nie wie jak długo będziemy w zawieszeniu przez Coronavirusa, dlatego musisz mieć plan działania, inaczej zwariujesz.

Na naszym blogu znajdziesz kilka propozycji treningów na trenażerze.

Na koniec

Bądź odpowiedzialny! To, że ty nie zachorujesz, bo dzięki kolarstwu masz większą odpornośc nie znaczy, że nie przekażesz virusa innym osobom. Stosuj się do zaleceń służb, graj fair. Minimalizuj ryzyko. Bądź fit i pamiętaj: lepsze dni przed nami.

#staypositive